Ks. Piotr Maroszek: De principiis

Ks. Piotr Maroszek

De principiis: ieiunium, oratio et eleemosyna

Refleksje po Mszy św. w rycie klasycznym inaugurującej działalność Fundacji św. Grzegorza Wielkiego odprawionej 11 września 2012 r. w kościele pw. tegoż Świętego w Krakowie – Ruszczy.

W kościele parafialnym w Ruszczy pod Krakowem Msze św. wotywne o św. Grzegorzu Wielkim były odprawiane w każdą środę, który to zwyczaj zapoczątkowano około VI wieków temu. Jednakże początki kultu św. Grzegorza Wielkiego W Ruszczy sięgają aż IX wieków wstecz. Ci, którzy uczestniczyli we Mszy św. w rycie klasycznym inaugurującej działalność Fundacji św. Grzegorza Wielkiego mogli zanurzyć się w tym nurcie żywej Tradycji.

Biskup Grzegorz Ryś, darzący szczególnym nabożeństwem swojego Patrona, w czasie Mszy św. rozpoczynającej dobę nawiedzenia parafii rusieckiej przez obraz Jezusa Miłosiernego powiedział w kazaniu, że św. Grzegorz był człowiekiem, który znał się na miłosierdziu. W jego czasach Kościół „miał potąd pieniędzy” (mówiąc te słowa wykonał znamienny gest ponad swoją głową, na której nałożoną miał mitrę). Posiadał bowiem całą Sycylię, jak również wiele innych intratnych majątków. Jednakże nie patrzono nań wówczas zawistnie, czy z niechęcią. Św. Grzegorz miał bowiem wyraźną świadomość, że zarządza pieniędzmi w imieniu ubogich. Na działalność charytatywną przeznaczano ¼ wszystkich dochodów Kościoła.

Założenia każdej chrześcijańskiej fundacji winny być bliskie tej oto myśli św. Grzegorza: dysponujemy pieniędzmi, które nie należą do nas. Są one własnością samego Chrystusa i Jemu je zwracamy. Dostrzegamy Go obecnego w Jego Kościele, w liturgii, w ubogich, w głodnych Bożej Obecności, Bożego Słowa.

Kaznodzieja winien być pierwszym adresatem i odbiorcą głoszonego Słowa. W czasie powrotu na parafię naszła mnie refleksja. W statucie Fundacji św. Grzegorza Wielkiego wyszczególniono cele jej założenia, które można ująć w trzech dziedzinach: wspieranie szeroko rozumianej działalności duszpasterskiej (działalność na rzecz rozwoju kultury rozumiem jako preparatio evangelica) promowanie liturgii w rycie klasycznym oraz działalność charytatywną.

My chrześcijanie wiemy, że są trzy filary życia duchowego: post, modlitwa i jałmużna. Praca duszpasterska wymaga dziś wielu wyrzeczeń i jest w tak dużym stopniu absorbująca, iż nieodłącznie wymaga postu, a poniekąd sama w sobie jest formą postu. Poświęcam mój czas, siły i zdrowie dla dobra dusz. Ponadto w pracy duszpasterskiej w skażonym konsumpcjonizmem społeczeństwie istotną sprawą jest uświadamianie konieczności ascezy. W nauce modlitwy uczestnictwo w liturgii Mszy św. jest rzeczą pierwszorzędną. Ukazywanie jej piękna ma ogromne znaczenie; jest to bowiem piękno, które – według Dostojewskiego – może zbawić świat. Jałmużna uwalnia od grzechu – działalność charytatywna jest równie ważna i zawsze nieodłączna od Kościoła, wrażliwego na wezwanie Chrystusa: „byłem głodny (…) byłem spragniony” (por. Mt, 25, 31 – 46).

Jestem głęboko przekonany, że opierając się na wspomnianych trzech filarach: poście, modlitwie i jałmużnie, które – choć nie wprost, implicite są zawarte w zapisach statutowych Fundacji św. Grzegorza Wielkiego, przyczyni się ona do budowania Królestwa Bożego w naszej Ojczyźnie. Warunek: nie może zabraknąć żadnego z tych trzech elementów. Życzymy im i modlimy się o to, aby byli wierni ewangelicznemu duchowi i owocnie realizowali charyzmat zawarty w statucie.

Szczęść Boże!

Galeria zdjęć ze Mszy św. w Ruszczy:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *